Nigdzie nie ma empirycznych danych, co by się stało, gdyby zalegalizować wszystkie narkotyki. Ale Holandia pokazuje, że dostępność legalnej marihuany nie wpływa znacząco na jej popyt (spożycie marihuany jest tam nieco poniżej europejskiej średniej). Po legalizacji na pewno nastąpiłby chwilowy wzrost użycia, ale potem sytuacja wróciłaby do normy. Ale nawet gdyby miało przybyć użytkowników, to zyski z legalizacji (nie mam na myśli wyłącznie wpływów z podatków) i tak przewyższałyby koszty. Wpływ marihuany na zdrowie publiczne jest minimalny, jego znaczenie nie wybija się ponad masę innych czynników, których wcale nie chce się z tego powodu regulować prawnie czy odmawiać komuś z ich powodu dostępu do opieki medycznej. A legalne narkotyki szkodziłyby znacznie mniej.
Z innych tametów, tutaj coś o karze śmierci w USA:
http://wyborcza.pl/1,75248,9721953,A...e_smierci.html
__________________
http://www.narkopolityka.pl/
"Przede wszystkim należy uświadomić sobie, że miarą stopnia, w jakim ideologia zniewala ludzkie umysły, jest zbiorowa niemożność dojrzenia alternatywy." - Tony Judt