Temat: Maturka
Zobacz pojedynczy post
stary 30-06-2011, 19:19   #155
TheTank
Użytkownik forum
 
TheTank's Avatar
 
Data dołączenia: 30 06 2011

Posty: 3
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Mojżesz Pokaż post
Uważam, że cecha, jaką jest umiejętność pisania prac, analizowania i interpretowania tekstów, odnajdowanie różnych motywów i kontekstów literackich jest bardzo ważna.
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Lasooch Pokaż post
Nie.
Powiem Ci Mojżesz, że choć wg. moich byłych nauczycieli nie byłem oczytany (ej, no po mi "Dziady' czy "Dżuma". skoro mogę czytać to co lubię? Np. "Klub Dumas", czy "Posłańca"... no ale poloniści wiedzą lepiej co trzeba czytać...) i choć za prace pisemne z polskiego dostawałem między 3+ a 4+ to zawsze miałem na koniec 3 bo "Nie mogę Ci dać więcej bo masz dysgrafię i dysortografię" <- "nie mogę"? WTF!

Dzisiaj studiuję Bezpieczeństwo Międzynarodowe, później mam zamiar starać się o pracę na lotnisku i fakt faktem nie była potrzebna mi matematyka, to w przyszłym roku mam zamiar ją dozdawać, bo jak się okazało potrafię zagiąć niejednego studenta informatyki tyle, że nie mogę robić drugiego kierunku tam gdzie bym chciał bo brakuje mi matmy (ale to się zmieni )

Dążę do tego, że po opanowaniu tego co napisałeś to można być... nauczycielem polaka, a po matmie - no może i Świat nie stoi przed tobą otworem, ale... nauczyciele od matmy więcej zarabiają !
Sęk w tym, że ja - ten co ma dys..dys... dysfunkcję do j.polskiego (i dostaje najwięcej punktów w szkole za prace pisemną na maturze >muaha< - mina polonistki - the best) potrafię pisać i pracę (na studiach, nie dostałem z pracy poniżej 4,5 a mam pionów co dostają za 20 stron tekstu 2 >żal ich<) i w HTML, a polonista co? Napisze mi rozprawkę na 5 - no fajnie, ja też napiszę i co dalej?

Kończąc drodzy użytkownicy - polski jest ważny, czytanie książek jest ważne i to nie podlega dyskusji, ale jeżeli ktoś ma zamiar mieć większe możliwości przy wyborze kierunku musi dobrze zdać maturę z matematyki - a z polaka to pół biedy.


<- Nie zaglądałem na to forum z 3 lata a tu jeb - nowa emotka >fajna< (-:


--- edit ---

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez kołbaś Pokaż post
albo to ty kiedys przejzysz na oczy ze pogon za kasa to nie wszystko i zaczniesz zalowac ze swoje najpiekniejsze lata straciles na tym a nie na zabawie. Poczekamy zobaczymy.
Pogoń za kasą jest przyjemna (może nie aż tak jak jej wydawanie, chociaż porównywalnie) - no, chyba że "robisz" kasę nie tak jak byś chciał, to sorry.
Ale powiedz mi chłopcze, co Ci da ciągłe zachlewanie się (<- można tak pisać? "zachelwanie"?) i imprezowanie, jak później będziesz pracował za 1.2k zł miesięcznie?
Nie ganie takiego stylu (no może troszkę), ale popatrz na to z mojej perspektywy:
To czy odziedziczę firmę po rodzicach to jedno (dali mi max. 10 lat, później tak czy siak mam ją dostać no ale weźmy te 10 lat).
Pracuję>Studiuję (chociaż tyle powiedziałem, że studia opłacam sam bo tak właśnie chcę) > imprezuję - no i właśnie - nie imprezuję już tak jak kiedyś - fakt. Ale może to i dlatego, że z grona znajomych zostało kilka osób (3?) - ale trzy na które mogę i mogłem liczyć i wiedziałem, że nie będzie moich głupich zdjęć na nk, a oni odprowadzą mnie całego do domu. Dodatkowo zapoznanie nowych osób (wyżej przedstawione to osoby ze szkoły średniej) - zacząłem zadawać się z ludźmi ... hmm na poziomie? No powiedzmy, że "krakowskiej" z nimi nie pijam (a kiedyś 0,5 solo na raz... blee żalę się, żeby nie było, że chwalę).
Dzisiaj wolę iść z nimi na dyskotekę, karaoke czy do pubu, wolę wypić szkota czy martini i spokojnie zapalić papierosa do piwa niż chlać do upadłego, palić "szlugę" jedną po drugiej i wracać 2km 4h.
Czy tracę młodość? Hmm... jeżeli to jest strata czasu, to właśnie taka jej forma mi odpowiada.
A co do kwestii finansowych - nie zamierzam nikogo obrazić, ale moim zdaniem już w młodym wieku (18-22 lata) widać czy ktoś ma na tyle duży potencjał, że jest w stanie zarabiać przyzwoitą kasę, czy nie.
Przyzwoitą mam na myśli 3,5-4 tyś. zł miesięcznie brutto. Chociaż ja jestem zachłanny i dążę do większej kasy... ale poprzez to co lubię robić... i dzięki Bogu, narazie jakoś się udaje - chociaż jak bym dostał pracę w EA lub Google to też bym nie narzekał.

Ostatnio edytowany przez TheTank - 30-06-2011 o 19:42.
TheTank jest offline   Odpowiedz z Cytatem