Ilość alkoholu by osiągnąć dany 'promil' zależy od człowieka, jego kondycji, zmęczenia, masy ciała etc. Jak chcesz to uogólnić?
Poza tym, co z alkoholem typu piwo (którym ciężko się upić), kolekcjami starych win czy whisky? Co jest w tym złego? Moi rodzice posiadają parędziesiąt jak nie więcej litrów wina w piwnicy i jakoś jeszcze nikt od tego nie umarł, co więcej, nawet się nie upił.
Na obrazku nie ma żadnego dowodu, że każdy palacz po 10 latach palenia ma płuca do wymiany.
Obecnie wiele leków dostępnych w aptekach, także bez recepty, można z powodzeniem zamienić na narkotyki. Od popularnych tabletek na kaszel z działaniem psychoaktywnym po mocne leki przeciwbólowe, jak np morfina. Skoro one nie są zakazane to dlaczego taka konopia jest zakazana? Dla wyjaśnienia - nie chodzi mi tutaj o pokazanie, że konopia jest szkodliwa, lecz o to, że narkotykami już się leczymy. Przynajmniej niektórzy.
Zastanawia mnie tylko jedno - czy konopia leczy ('usuwa' chorobę) czy jedynie łagodzi jej skutki? Jakoś nie potrafię uwierzyć, że skutecznie wyleczy raka, stwardnienie rozsiane czy aids.
Nie opieraj się tak na wiki. Dawka śmiertelna alkoholu wynosi około 4 promili, a rekordy są po 12. Są osoby, na które marihuana nie działa, są także osoby takie jak ja, które napoje typu redbull piją sobie jak napój by później grzecznie pójść spać.
Dla wyjaśnienia - ja nie jestem przeciw legalizacji, jestem jedynie przeciw zakazaniu / ograniczaniu innych środków.
__________________
"Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu."
S. J. Lec
|