Ludzie szukajacy kogos do wpierdolu sa idiotami, ktorych tez wspomnialem w paragrafie poswieconym kibolom (nie powinienem ich tak nazywac bo sie niektorzy na tym forum obraza :p przynajmniej kibole na stawkach sie nie zabijaja, wiec juz sa bardziej cywilizowani niz te pozostale scierwo plywajace noca po ulicach) oraz szeroko rozumianym wandalom i nawiazujacym do ich bujek i rozbojow. Co sie zdarzy gdy taki gosc znajdzie kogos ale sie okaze ze ofiara umie sie bic lepiej? Wtedy idiota wola kumpli lub ucieka z ogonem miedzy nogami. Daj temu samemu idiocie bron to zamiast uciekac zastrzeli ofiare. Daj ofierze bron, to ofiara zastrzeli idiote, lub odwrotnie. Czym wiecej broni im dajesz tym wieksza jest szansa ze ktos zginie.
Cytuj:
Haha, Quez, dobry początek dnia. Właśnie sobie wyobraziłem, jak ktoś podjeżdża do mnie czołgiem po mój portfel
|
Wprawdzie zupelnie przehiperbolizowales argument, ale moglbym w sumie stwierdzic ze niejeden psychol moze sobie czasem zdobyc czolg czy inna bron. Case in point,
Sandiego CA, 1995. (GTA much?) A jak raz sie komus udaje cos takiego zdobyc, wydaje ci sie ze powazne i potezne miedzynarodowe organizacje przestepcze/terrorystyczne tego nie maja? Myslisz ze co sie dzieje obecnie w Meksyku? Po twoj pieprzony portfel nie podjada czolgiem, bo twoja kasa i karty nie sa warte paliwa. Ale jak jeden kartel narkotykowy wojuje z drugim, konczy sie to
tak, a
uzbrojeni po zeby. (Popatrz sobie, oni maja nawet lodzie podwodne...)
PS
"Ale Que, debilu, przeciez w Meksyku nie ma tak latwo dostepniej broni"
Ano tam nie ma. Zgodnie z Amerykanskim ATF (Bureau of Alcohol, Tobacco and Firearms) 90% broni skonfiskowanej kartelom w Meksyku pochodzi z USA. Kartele daja ludziom w USA kase zeby ci sobie kupili legalnie karabiny maszynowe, a potem oddaja je kartelom z zykiem. To samo sie dzieje zreszta w samym USA. Tylko idiota moze stwierdzic, ze jedyne czego ameryce brakuje do szczescia to latwiejszy dostep do broni palniej.