Zobacz pojedynczy post
stary 28-12-2011, 16:51   #1587
Ashlon
Tibiaspy.com
 
Ashlon's Avatar
 
Data dołączenia: 10 11 2003
Lokacja: Wrocław

Posty: 4,083
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Slythia Pokaż post
W tej rozmowie już na początku uznano, że 'umowy śmieciowe' są z góry i założenia złe, później zaś tylko podkreślano, jak wiele szkód one nam wyrządzają. Moim zdaniem to znaczna przesada.
Ale taka jest smutna rzeczywistosc. Umowa zlecenia i umowa o dzielo w zamysle byly czyms innym, mialy byc dogodna forma w sytuacji, gdy dane swiadczenie nie kwalifikuje sie (czy to z racji charakteru swiadczenia, jego trwania itd. itp.) jako swiadczenie pracy, lub owe swiadczenie niespelnialoby wszystkich przeslanek pracy. Przykladem moze byc wykonanie posagu przez rzeźbiarza - idealny przyklad na zastosowanie umowy o dzielo.

A co teraz mamy? Masowe zatrudnianie na umowe-zlecenie, co jest wyraznie niezgodne z kodeksem pracy, ktory okresla czym jest praca i na podstawie jakiej umowy praca powinna byc swiadczona. Inny przyklad - przedluzanie umowy o prace na czas okreslony w nieskonczonosc, pomimo tego, ze kodeks pracy wyraznie stwierdza, ze zabiegi w celu ominiecia umowy o prace na czas nieokreslony sa niezgodne z prawem.

A przez to wszystko cierpia i pracownicy, i ZUS. Pracownik nie pracuje na swoja emeryture, a ZUS ma coraz wiecej wydatkow przy stalym lub coraz mniejszym dochodzie, poniewaz mlodzi ludzie, ktorzy wchodza na rynek pracy, czesto z musu podejmuja prace na umowe-zlecenie.

Cytuj:
Poza tym, ten pracownik ma chyba skrzywione pojęcie o polskim rynku pracy:
Wlasnie w tym problem, ze nie ma. Nawet budzetowka w calosci nie jest objeta umowami o prace, patrz kontrakty lub umowy-zlecenia u pielegniarek.

Niestety, ale wiekszosc tego artykulu to prawda. Pracodawca daje umowe o prace wtedy, gdy albo jest pracodawca budzetowym (bo z zalozenia budzetowka nie musi byc rentowna, a i tak, jak juz wspomnialem wczesniej, nie jest to regula bez wyjatkow), albo jest to duze przedsiebiorstwo, albo zatrudnia osobe z deficytowym wyksztalceniem (kilka kierunkow na politechnice albo cos pokroju medycyny) i/lub duzym doswiadczeniem i stazem pracy. Reszta - umowa zlecenie lub wlasna dzialalnosc.

Nie wiem jak w reszcie kraju, ale we Wroclawiu dostac umowe o prace podczas/zaraz po studiach, jednoczesnie nie konczac odpowiedniego kierunku (pojedyncze, jak np. informatyka czy architektura) to naprawde wyczyn. Konczy sie to na tym, ze absolwent zazwyczaj ma jedynie wybor przemeczyc sie kilka lat na umowie cywilnoprawnej i isc tam, gdzie za jego doswiadczenie pracodawca da umowe o prace.

Jakie sa wyjscia z sytuacji?
1) obnizyc koszty pracy - przy naszej mentalnosci przedsiebiorcy-zlodzieja i kondycji finansowej panstwa jest to raczej nierealne.
2) zlikwidowac umowe-zlecenie i umowe o dzielo - chyba najbardziej realne
3) zmniejszyc zapory biurokratyczne dla przedsiebiorcow, odciazyc urzednikow z niepotrzebnych obowiazkow (czyli zrzucic z nich okolo 50% pracy), by jednoczesnie ta pozostala czesc pozwalala im wykonywac swoje obowiazki (np. PIP) nalezycie.
__________________
Nieaktywny.

Ostatnio edytowany przez Ashlon - 28-12-2011 o 16:54.
Ashlon jest offline   Odpowiedz z Cytatem