Lubie takie gry kiedy najpierw nic nie idzie a potem nagle wychodzi.
Wlasnie mialem gre w ktorej chcialem sobie zrobic fajnego Garena tanka. Bo tanki so dzis underrated na blind pick. Zaczalem bot z lux, i zlozylem sobie boots of swiftness i sunfire. Potem nasz panth sie wkurzyl bo ahri i wukong z naszego teamu nie dawali rady i nie mieli nic dmg. Wiec kazal mi isc bardziej w ad. Czemu nie. Zlozylem mu hexadinkera, frozen malleta, i atme. Wcale sie nie ucieszyl :p Ale skonczylem gre jako legendary, wiec ok.
Zaczynaja mi sie coraz bardziej podobac champy nie majace energi/many. Jak kata i garen. Wygodniej sie gra.
|