Cytuj:
Oryginalnie napisane przez camperek1
@ivex
Mają ustawić wysoki poziom, a potem same się zlikwidować, bo nie będzie tyle ludzi, żeby taka szkoła miała sens?
|
Przepraszam, to szkoly są dla uczniów czy uczniowie dla szkół? Kraje z mocną gospodarkę mają dużo mniejszy % ludzi wykształconych w porównaniu do ludzi niewykształconych, a jest tak dlatego ze PKB nabijają ludzie w fabrykach (pracujący fizycznie) a nie ci za biurkami. W Polsce jednak jak zwykle na odwrót. Dam Ci przykład - gimnazjum robiłem jeszcze u nas w kraju a liceum już robie w UK. Z mojej klasy gimnazjalnej na studia dostanie się około 50% klasy, natomiast z mojej klasy licealnej (juz w UK) na studia pójdą 3 moze 4 osoby włącznie ze mną. Ta reszta klasy będzie nabijać PKB dla kraju, natomiast ci, którzy skończą studia od wejscia bedą zarabiać przynajmniej 2 tys funtów na ręke i jest to fair. Nikt nie przyjmie kogoś na dziennikarstwo z 40% z WOSU czy na Sport z 40% z Biologii, a w Polsce to chleb powszedni. Potem z tych 50% ludzi z mojej klasy gimnazjalnej 30% wyjedzie za granice bo rynek pracy nie będzie w stanie dać im pracy na stanowisku, 10% będzie pracować w kraju ale nie w zawodzie, a pozostałe 10% będzie zarabiać pieniądze na wyuczonym stanowisku. Taka bzdurna polityka w dziedzinie edukacji niesie też za sobą inne konsekwencje, np. to, że podatnicy placą za to, żeby taki student mógł się wykształcić, a ten po studiach wyjezdza za granice i kraj nic z niego nie ma, a on sam nie ma nic z papierka jaki dostal po Polskim Uniweku. Do meritum - mniej uniwersytetów, wyższy próg rekrutacyjny i wiecej ludzi po zawodówkach, bo wykształcenie takich kosztuje mniej podatników i tacy ludzie szybciej pójdą do pracy nabijać PKB.