Z nudów ostatnio wróciłem do Tibi (na ots'a oczywiście), miałem około 4 letnią przerwę (coś koło 2010/2011 przestałem w ogóle grać. A i wtedy grałem wyłącznie na otsach. Na RL ostatnio grałem z 6/7 lat temu. Przeczytałem z ciekawości cały temat, w tym momencie na "realu" zalogowanych jest 16513 osób, z tego najmniej na serwerze Calva (co to w ogole jest :d) 70 osob, a najwiecej 624 na Elderze. Przy czym serwerów powyzej 400+ osob jest kilka, reszta oscyluja w granicach 100-300.
Sam przestalem grac na realu, gdyz gra zrobila sie "łatwiejsza". Na otsy poszedlem zeby sie tylko pobic, szybko sie bilo lvl potem walka przez miecha i zmiana ots, i tak w koncu poki teamek sie nie rozpadl (brak czasu wiekszosci osob) no i sam przestalem ze wzgledu na studia. Ale pamietam moje poczatki z gra, wyjscia z rooka trwalo 10x dłużej niż obecnie (ale nawet wiecej). Pelno ludzi na kazdym respie, czlowiek sie cieszyl jak głupi gdy znalazl wolny resp np. zamek ab czy roty fibula. Wtedy jak gralo malo osob na serwie czlowiek sie cieszyl bo kolejek nie bylo i wolne respy, ale zaraz bylo wiadomo ze zalogują się kolejne setki ludzi. Klnęło się kiedyś na kolejki w Tibi, a teraz ?

tęsknimy za nimi. Gdzie by się nie poszło to zawsze ktoś był, można było pogadać, albo nawet się pocisnąć ale było z kim. Teraz wszędzie pustki. Pamietam ze zostawialo się letter czy labela ze swoim nickiem, z napisanem ze respik zajety do 14. Wiekszosc wtedy to respektowała, teraz wyjebka. Wyobrazacie sobie teraz robic lootbaga ? Watpie, dodali w chuuu roznych itemkow z kazdego potworka ktore mozna sprzedawac bez popierdzielania z chain armorami i plate shieldami z minosow. UH'y tez mialy swoj urok, ek zeby uzywac 4 mlvl to bylo cos, a tera ? 4mlvl wbija sie szybciutko. Stalo sie (czy bocilo, choc ja wtedy botow nie znalem za wyjatkiem takie gownianego do lowienia

) i robilo caly dzien uhy albo sd, a potem sprzedawalo bp za kilka k. I czlowiek byl szczesliwy, teraz idziesz na respa, zarobisz hajsiwo i idziesz do shopa, zastanawiam sie czy ktokolwiek teraz robi runy zeby je sprzedawac, choc pewnie nawet mlvl trenowany jest inaczej niz na robieniu run. Albo wspomniany exp na guardach, czlowiek czul adrenalike bijac je, a jak wyskoczyly 3 to spierdzielalo sie jak glupi bo mogly podejsc i bula i gleba. Albo na widok skulla czlowiek od razu palpitacji serca dostawal, aby nie dostal wpierdzielu.
Tak czy siak Tibia powoli upada, moze bedzie jeszcze stala rók, 2 lata czy nawet 10. Piekne czasy, ale niestety nie wroca. Pozostaja nam jedynie dobre wspomnienia z Tibia, bo watpie zeby kiedykolwiek powstalo takie MMORPG jak Tibia w czsach swojej swietnosci.
PS.
Na tibia.pl takze zalogowalem sie pierwszy raz od kilku lat, a po lewo juz nieaktualne informacje o moim charze

Knighcik na Honerze, 17 lvl

wtedy sie chcialo grac
Jedyne co zostalo z tamtych czasow to ciagle mam to samo gg
