Ja jestem wierny tylko metalowi (i Vivaldiemu

). Często (czyt. od niedawna) słucham grając w Tibię. Ulubione: Slayer (ten stary, czyli Seasons in the Abyss), Metallica (też ta "stara"), Iron Maiden ("What is real?"), In Flames, Dream Theater, Children of Bodom, Soilwork, Beyond the Embrace, HammerFall, Rhapsody, Iced Earth ("Man may become a wolf"), Led Zepplin, AC/DC, Stratovarius, Nightwish, Pantera, Sacriversum, Black Sabbath ("Turn up the Night!"), Def Leppard, i wiele innych (nie pamiętam)...
HH i rapu nie słucham, ponieważ to nie jest śpiew (pardon, dla mnie nie jest śpiew), zwykłe mówienie, recytowanie. Techno - te dziwne dźwięki... Ozzy Osbourne (w każdym razie ten "nowszy") oraz Marilyn Manson - nie lubię gości wyglądających jak dziewczyny...