Wszystkie religie (prawie) sprowadzaja sie do jednego-ze Bog istnieje. Co kogo obchodzi, czy nazywa sie tak, tak czy tak(nie bede wzywal imienia Pana nadaremno

? Zawsze chodzi o to samo-stworzyl swiat, panuje nad nim milosierna reka i sprawuje nad nami sad po smierci. Bla bla bla...
A co do reinkarnacji-w takim razie pomyslcie, dlaczego macie swiadomosc zycia wlasnie w tym wcieleniu? Skoro pamiec nam sie po kazdej smierci 'lasuje', a czas jest rzecza wzgledna

, no to dlaczego pamietamy i znamy wlasnie to wcielenie? Dlaczego niektorzy z nas nie maja teraz swiadomosci tego, ze sa cyborgami w roku 2074, a inni ze sa mamutami uciekajacymi przed ludzmi pierwotnymi jakies pare milionow lat temu? He?