Heh, ja kiedyś szedłem sobie na szkielety, zabiłem 2, 3 zjechał mnie do red hp (berserka jakiekoś dostał chyba, walił 2 razy mocniej niż tamte

). Potem uk.ąsił mnie poison spider i zaliczyłem deda na środku często uczęszczanego korytaża. Jak się zalogowałem, to okazało się, że złamanego gp nie zostawili

(a było tam 150 gp, mace na sell, hatchet i 5 torchów)