o snach nie mówie bo mam takie dzikie ze byscie mnie wysmiali
ale powiem jakiem mam dziwne jazdy w szkole :>
.....nastała lekcja W-F dla mnie to super przedmiot

i okazało sie ze nie ma nauczyniela od W-F bo ma jakas sprawa dziwna do załatwienia...no to ja ide kuknąc do pokoju nauczycieli od W-f i go widze.. biegne do kolegi i mu mówie ze widziałem nauczyciela a on "tak ?? gdzie o jest" a ja mu na to "w depo"

to był przypadek nie specjalnie... po poprostu jestem świrem