Ja tam słucham, to co akurat mi się spodoba... najbardziej lubię metal, ale nie czuje jakiejś ujmy na honorze, jak posłucham hh (najbardziej lubię amerykański, ale niektóre polskie kawałki też fajne) czy nawet popu (ale techno niecierpię). IMHO to, że czasem posłucham jakiejś "ciłałły" czy ketchup song, nie znaczy, że jestem jakimś chorym na mózg, skończonym idiotom z zespołem downa i dysmózgią -.- Wyzywanie innych, za to, że słuchają takiej a takiej muzyki to debilizm... o gustach sie nie dyskutuje
