Pozatym to nie było powiedziane "Czarny papież" tylko coś z oliwkami.
A nowy papież... hmm... nie wiem czy go polubię. Wydawał mi się nie sympatyczny, co prawda po wybraniu się uśmiechał. Nie jestem jeszcze przekonany. Niemców ogólnie nie lubię...
I trochę głupio że nie nazwał siebie Karol I lub Jan Paweł III

Ale to takie drobne gdybanie.