Nie wiem ile osób w Poznaniu gra w Tibię, w każdym razie ja wciągałem w to ludzi w mojej okolicy, największy boom był około rok temu, wtedy grali mali i duzi, dzieciaki podpatrywały w kafejkach i też zaczynały grać... masakra, nie dało się po osiedlu chodzić, zamiast "kamehameha" podczas zabaw, to "adori gran" itd. -.-
Boom już minął, teraz grają nieliczni w moim otoczeniu. Większości się znudziło. I bardzo dobrze.
A muszę przytoczyć ciekawą sprawę... otóż stoimy sobie z kumplami na przystanku kiedyś, późnym wieczorem (około północy) i rozmawiamy, że w Ab nie bardzo jest gdzie expić itd., gadamy, gadamy, lekko z 15 minut, aż tu nagle koleś stojący obok nas, na oko z 40 lat, taki..."tatuśkowaty" mówi: "Polecam Hellgate pod Ab". My od razu cisza, patrzymy na niego... okazało się, że sobie pogrywa radośnie od pewnego już czasu

Więc jak widać Tibia potrafi wciągnąć ludzi niezależnie od wieku.