Mieszkam w Warszawie. Nie widzę podobnych problemów jak wasze w moim mieście. Prawdopodobnie jest po prostu za duże. Wśród moich znajomych nigdy wielu nie grało w Tibię. Pamiętam, że to było stopniowe - nagle, jak paru osobom się Tibia znudziła to zaczynały grać nowe. W szkole nie było specjalnie łatwo znaleźć kogoś, kto gra. Teraz w mojej klasie jest jeden typ co gra, a z klasy z zeszłego roku trzech jest [w tym mój brat]. Ja sam nie gram.
__________________
.
|