Fajnie by było kontrolować sny (jeździłbym Fordem Mustangiem '67 ech...

). Problem w tym, że od kilku lat (pewnie więcej) nie pamiętam co mi się śniło, więc nie mógłbym świadomie po przebudzeniu cieszyć się z tego co mi się przyśniło (piękny ten Ford co?

). Podobno coś bredzę w nocy, więc chyba postawie dyktafon obok siebie. Niestety raczej nic nie będzie słychać (chyba że mocny filtr wstawie), bo głośno chrapię (ostatnio braciszek przeniósł się do salonu na kanapę bo wytrzymać nie mógł

).
P.S.
Pamiętam jak kiedyś raz przyśniło mi się, że ktoś chce mnie zabić, ale nie wiadomo jak uświadomiłem sobie, że to sen i po prostu spokojnie obudziłem się
