Ta Tibia to gra
Ale ja gram po to zeby wygac.
Btw - to wiadomo ze ludzi zabijaja wiecej niz demony

ale generalnie o to chodzi.
ja wiem ze jak ktos jest poczatkujacy i ma 20lvl, zabije go jakis 50lvl w 5 sekund i straci sprzet na ktory tydzien pracował to sie zniecheca i płacze w takich topickach.
ale goscie co zrobili juz duze lvle - jak 70+,80+ ze o 100+ nie wspomna, to widza troche inaczej
co oni maja roibc w tibia? kolejnych 10hero zeby zrobic 20%lvlu? moze kolejne 5 godzin demonow i 15% lvlu? po pewnym czasie to zaczyna byc nudne. a wojna z immymi graczami nigdy nie jest nudna, jest akcja i zawsze cos sie dzieje.
3 godziny czajenia, godzina walki i 2 gdziny analizowania błedow i planowania nastepnej bitwy.
ostatnio na Azurze były dwie naprawde wielkie bitwy - obie ponad dwie godziny samej walki. brało tam udział około 80% wszystkich ludzi powyzej 65% lvla.
to byla najlepsza rzecz jaka widzialem =]
warto grac zeby potem stac w centrum tej naparzanki i raz bić, a raz być bitym i walczyc cały czas o zycie

te emocje to jest to
Tibia to gra, ale to źle ze ktos lubi wygrywac?
