Moja najgłupsza walka była taka, że na 15lvl knightem poszedłem na Ghule no i schodziłem coraz niżej i niżej aż w końcu trafiłem na 6 Ghuli, które cudem pokonałem,a potem kiedy zlazłem znowu w dół zaatakowały mnie ds.y

. Obrywałem od 75 do 88

.Wyszedł bym z tamtąd gdyby nie ciało dedniętego mojego kumpla

.Nie dałem rady DEDŁEM

.