Przepraszam za post bez zdjecia, ale to dla mnie wazne. Chcialbym wam przedstawic rozmowe z Princess Ann:
08:39 Princess Ann: czesc
08:39 Princess Ann: chyba masz cos mojego
08:39 Miechu Warrior: cze
08:39 Miechu Warrior: co?
08:40 Princess Ann: nie ,co tylko zielony bp z kasa w srodku
08:40 Miechu Warrior: yyy... nie rozumiem
08:40 Miechu Warrior: moglabys jasniej?
08:40 Princess Ann: owszem rozumiesz, ale ludzi sie poznaje wlasnie wtakich sytuacjach
08:41 Miechu Warrior: nie rozumiem, powiedz o co ci chodzi
08:41 Princess Ann: przez przypadek otworzym mi sie parcel i zamiast parcela na skrzynke przeciagnelam bp
08:41 Princess Ann: i ty go zabrales
08:42 Miechu Warrior: o
08:42 Princess Ann: bo nikogo nie bylo w poblizu ,tylko ty
08:42 Miechu Warrior: kiedy to bylo?
08:42 Princess Ann: potem uciekales i jak cie doganialam to sie wylogowales
08:42 Miechu Warrior: no co ty mowisz?
08:42 Miechu Warrior: kiedy to bylo niby?
08:42 Princess Ann: mowie, to co widzialam
08:42 Princess Ann: w zeszlym tygodniu]
08:42 Miechu Warrior: w jaki dzien?
08:42 Princess Ann: widocznie masz krotka pamiec
08:43 Princess Ann: i nie logowales sie przez kilka dni
08:43 Princess Ann: bo patrzylam czy jestes
08:43 Miechu Warrior: nie logowalem sie od piatku wieczorem do poniedzialku popoludniu bo nie mialem pradu
08:43 Princess Ann: dziwne zbiegi okolicznosci
08:43 Princess Ann: to byla cala moja kasa
08:44 Miechu Warrior: 0o
08:44 Princess Ann: i przykro mi ,ze akurat polak to zrobil
08:44 Princess Ann: zegnam
08:45 Miechu Warrior: uwierz mi ja tego nie zrobilem! nie wiem jak to sie moglo stac, moze mnie z kims pomylilas! nigdy w zyciu nikogo nie okradlem
08:45 Miechu Warrior: w jakim miescie to bylo?
08:45 Princess Ann: ankrahmun
08:45 Princess Ann: nie , nie pomylilam
08:45 Miechu Warrior: jestes pewna ze to bylem ja?!
08:45 Princess Ann: tak
08:45 Miechu Warrior: a pamietasz w jaki dzien i o jakiej godzinie?
08:46 Princess Ann: tylko ty, nikogo tam nie byloa ty przechodziles, bp zniknal a ty za chwile sie wylogowales
08:46 Miechu Warrior: a pamietasz w jaki dzien i o jakiej godzinie?
08:46 Princess Ann: wieczorem,ale dzien , nie pamiatam
08:46 Princess Ann: sroda, albo czwartek
08:46 Miechu Warrior: w zeszlym tygodniu?
08:46 Princess Ann: tak
08:47 Miechu Warrior: nie wiem jak to mozliwe ale wyglada na to ze ktos inny sie mna zalogowal
08:47 Miechu Warrior: ale nikomu nie dawalem swoich passow
08:47 Miechu Warrior: i nic z moich rzeczy nie zniknelo
08:47 Miechu Warrior: ide do depo, przeszukam je cale
08:48 Miechu Warrior: naprawde jestem w szoku
08:48 Miechu Warrior: nie wiem jak to sie moglo stac, moze to byla moja postac ale to na pewno nie bylem ja
08:51 Miechu Warrior: przeszukalem depo, nie mam tu ani jednego zielonego bp, nic nie zniknelo z moich rzeczy...
08:51 Miechu Warrior: nie potrafie tego wytlumaczyc ani tobie ani sobie =/
08:52 Princess Ann: dobra, wzbogaciles sie ,a ja mam nastepny powod ,zeby nie grac
08:52 Princess Ann: papa
08:52 Miechu Warrior: poczekaj
08:52 Princess Ann: baw sie dobrze
Jestem w szoku po tym co uslyszalem, nie mam pojecia o co chodzi. Nie mam zadnych dowodow na swoja obrone, musicie mi uwierzyc na slowo ze TO NIE BYLEM JA! Wyglada na to ze ktos sie zalogowal moja postacia ale z moich rzeczy nic nie zniklo, a po tym backpacku ani sladu

nikt, nawet znajomi, nie zna moich passow, a jesli bylby to hack to przeciez zniklyby moje rzeczy... Nie potrafie tego wytlumaczyc. Przykro mi ze Princess Ann stracila cala kase, gdybym tylko wiedzial w czyje rece trafil ten bp to zrobilbym wszystko zeby go odzyskac, niestety nie ma zadnych sladow... Wiem ze wszystko wskazuje na to ze to ja wiec myslcie sobie co chcecie, chcialem tylko powiedziec ze przykro mi z tego powodu i mam nadzieje ze Princess Ann nie skonczy grac z tego powodu... To wszystko.