zaczynało się spokojnie... dość spokojnie.. a temat o agresji przynosi sobą coraz więcej agresji.. którą się wzajemnie podjudza..
tak to jest jak ktoś bierze do siebie rzeczy personalnie, gdy była mowa ogółem i nie o nim..
mam propozycję, by nadwrażliwcy nie brali wielu rzeczy do siebie a nadpobudliwi nie stosowali szybkiego słownictwa by wyrazić swe emocje (znaczy się mniej ostrzeżeń za wulgaryzmy będzie XD)
widać tu teraz doskonale ‘ekipę’ która siedzi z jakiś czas na forum i wyrobiła sobie pozycję, jak i tę, która jest dość nowa, doskonale oddaje to to, o czym mowa – odmienność stanowisk i nastrojów, jedni drugim zarzucają to, że tamci już się obstawili i teraz zza flanek atakują, drudzy atakują twierdząc, że tamci sami sobie są winni...
urocze
d. Taube