1. Inaczej.. Ja NIE UZNAJE chin za jakies z kolei super mocarstwo technologiczne. Nie slyszalem tez wiele o ich honorze. Te dwie cechy bardziej pasują do japonii, ale kij z tym.
2. Mam na mysli ze gdyby USA dołączyła do wojny, to tym samym czekałaby ich wojna z Chinami/Rosją, co nie jest zbyt strategicznym posunięciem. Oczywistym jest, że dostaliby nieźle w dupsko (nie, nie mowie, ze by PRZEGRALI, tylko ze by DOSTALI W DUPSKO)..
Przypomnijcie se jaka była reakcja Anglii, Francji, Usa i innych cieciów, jak Hitler zaczynał wżerać Europe? Siedzieli z założonymi rękami, modląc się, by do nich to nie doszło. Walcząc o sprawę Polską NIC by nie zyskali, a wiele stracili. Mysle ze rozumowanie Amerykancow moze byc podobne..
Z DRUGIEJ JEDNAK STRONY.. ja tez jestem tylko czlowiekiem, wiec moge sie mylic. Ostanio, jak ten kretyn Bush jest u władzy, Amerykańce 'chętnie' wlatują w różne gówna..
Cóż to zależy kto by akurat stał na czele Usaków.
|