Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Matek
Wszystkiego trzeba w zyciu sprobowac.
|
Skoro tak - to idę gwałcić młode dziewice jutro po pracy. W końcu "wszystkiego trzeba w życiu spróbować".
Nie ma sensu uogólniać w ten sposób, bo coś takiego jak "w pełnym tego słowa znaczeniu", "wszystkiego trzeba spróbować", "jestem normalny" czy też "jestem w pełni tolerancyjny" nie ma.
"W pełnym tego słowa znaczeniu" - a jak może być w niepełnym? Kk, obetnę sobie głowę i powiedzą jutro w TV, że jestem "martwy w pełnym tego słowa znaczeniu".
"Wszystkiego trzeba spróbować" - jak mówiłem, skoro WSZYSTKIEGO, to czemu ludzie czepiają się morderstw, gwałtów i narkotyków?
"Jestem normalny" - każdy ma jakieś skrzywienia, które odwracają go od normalności. Jeśli rozglądasz się ukradkiem po ludziach, to nie jesteś normalny, jeśli codziennie wykonujesz jakiś rytuał, np. zamykasz drzwi z łazienki kiedy przechodzisz z pokoju do pokoju, to też nie jesteś normalny.
"Jestem w pełni tolerancyjny" - bullshit, jeśli jesteś W PEŁNI tolerancyjny, to nie możesz mieć pretensji do zoofilów, neonazistów i seryjnych morderców. No i rasistów, bo tolerujesz rasizm.
To tylko przykłady, bo można takie kwiatki mnożyć w nieskończoność.
@topic
Mam picie "we krwi", mój rodziciel, dziadek, pradziadek i pratroglodyta mieli (a w przypadku rodziciela - ma) skłonność do alkoholu zawsze. Ja też. Po prostu smakuje mi alkohol, więc jeśli jest okazja, to nie odmówię lampeczki/szklanki/butelki wina (nie-jabola)/piwa/gorzałki. Jak byłem nieletni, to, przyznam się, stroniłem od używek i nie wypaliłem papierosa. Pić też nie piłem, albo raczej nie pamiętam, bo to było dawno i nieprawda...