Temat: Sny
Zobacz pojedynczy post
stary 27-10-2005, 21:52   #46
Belvedor
Użytkownik Forum
 
Belvedor's Avatar
 
Data dołączenia: 21 08 2005
Lokacja: piFpaF || Alchemicki dom cudów ||
Wiek: 36

Posty: 276
Stan: Na emeryturze
Belvedor ma numer GG 5329653
Domyślny

O! Ciekawy temat, moza opowiedziec o swoich snach, czyli ( ukrytych pragnieniach, przezyciach, czyms co sie stanie, co moze juz bylo, tylko nie zwrocilismy na to uwagi? Poprzez sny nasz umysl moze nas ostrzega? Daje znaki? )

Ok, skoro jestesmy przy Dejavu ( dobrze? ), o powiem Wam san, ktory sni mi sie juz ktorys raz, a ktorego za Chiny nie rozumiem.

Wszystko zaczyna sie od rozmowy w moim pokoju, z osobnikami nie rozpoznawalnymi przezemnie. Potem akcja przenosi sie na moj przedpokoj i tam spotykam jakiegos placzacego czlowieczka, ktory siedzi przykurczony pod szafka.(Dokladnie tam, gdzie jest wolne miejsce obok szafy, ktora stoi na swoim miejscu ). Kiedy przechodze ( tak... beznamnietnie ) obok tego nieszczesliwca, wychodze z domu na klatke, ktora jest wyjatkowo dobrze oswietlona tylko na moim pietrze, reszta przypomina czarno-czana noc -.-`
Po srodku stoi przysznic, z ktorego oczywiscie kozystam. Dziwne jest to, ze nikt nie przechodzi po klatce, a ja gdy chce wyjsc z pod przysznica i robie krok w jakim kolwiek kierunku "on" idzie za mna -.-` Leci letnia woda - tak od niechcenia, tzn pod malym cisnieniem. Potem gdy proboje wejsc do domu, sen sie urywa...

Sprawdzilem znaczenie wody w WIELKIM SENNIKU BABILONSKIM i oznacza to ( gdy jest ciepla i czysta ) pomyslnosc/zdrowie, gdy leci taka brudna oznacza dluga chorobe.
Klatki schodowej nie znalazlem.

Nie oczekuje, ze zrozumiecie ten sen, czy przetlumaczycie mi go, ale moze jak sie wygadam przestanie mi sie powtarzac, bo troche straszny
__________________
Czasem boje sie, gdy ide ulica, ze jakis psychol mnie zabije a ja nie zdaze sie pozegnac...
Belvedor jest offline   Odpowiedz z Cytatem