Ja jak bylem młodszy do sie kazdego potwora bałem we snie. Normalnie kładłem się na ziemię i zamykałem oczy. Teraz probuję sie sprawdzic i się leję z tym potworem. Zazwyczaj jest to w stylu matrixa. O, przypomniał mi się jeden z wielu moich chorych snów: Idę sobie przez jakies pole, a tu nagle wystakuje gigantyczny dinozaur, który zjadł słońce, beknął na ziemie i ziemia była skarzona. Potem naukowcy chodzili z odkurzaczami i to czyscili

i sie obudziłem. Jak przypomną mi się jakies jeszcze chore sny to napisze

@edit
przypomniał mi sie najgorszy sen jaki mialem w życiu. Jeszcze mi ciarki przechodzia. Mianowicie: Ide sobie z tatą, dziadkiem i siostrą. Nagle wielki wybuch. Niebo zrobilo sie fioletowe. Zaczął padać śnieg. Ja z tatą dziadkiem i siostrą wskoczylismy do klatki schodowej, która była obok nas. Tata i dziadek zaczeli zakrywac usta i nosy. Powiedzieli, żebym tez tak zrobil, bo atakuje nas ufo. Zobaczylem na niebie pełno pocisków i zapytałem tatę: Czy do końca życie będziemy musieli tak oddychać? Odrazu znalazłem się na skrzydle atakującego statku. Skrzydło się urwało. Potem znalazłem się w pomieszczeniu gdzie byli sami naukowcy, którzy mowili: On nie przeżyje. Teraz pociski z gazem będą się rozpryskiwać. Na wielkim monitorze zobaczylem moją głowę, która się rozprysła... Obudziłem się cały spocony. Ten sen uważam za najgorszy, bo przeraził mnie wielki wybuch na niebie i te pociski... i ta predkosc z jaka lecialem na tym skrzydle... i widok mojej głowy... COMMENT PLX