Temat: Sny
Zobacz pojedynczy post
stary 10-11-2005, 13:26   #149
Belvedor
Użytkownik Forum
 
Belvedor's Avatar
 
Data dołączenia: 21 08 2005
Lokacja: piFpaF || Alchemicki dom cudów ||
Wiek: 36

Posty: 276
Stan: Na emeryturze
Belvedor ma numer GG 5329653
Domyślny

Taub@: Nie wiem czy schody moga byc przezemnie brane pod uwage, bo widzialem tylko moje pietro, reszta byla "przykryta" czernia :O

Ale spoko, teraz mi sie sni kompletnie poroniony sen ( juz 3 raz pod rzad ).
Nie wiem jak sie zaczyna ( ale cos tam jest, czego nie umiem zapamietac ). W tym snie obserwuje zycie rybki, ktora jest bliska dla mnie ( przynajmniej tak wnioskuje ze snu, ale to potem ). W polowie snu rybka spotyka sie z inna, ktora zmusza ja, by poplynala po jakas wielka rybe na koncu jakiegos akwenu.
Gdy tak plynie natrafia na kolejno lawite ryb a'la merliny, ktory bawia sie ta mala rybka, wiecie, boja ja pletwami, smieja sie i przepychaja. Ja wtedy czuje sie smutny Potem ta rybka chowa sie w "uchu" jakiegs ryby z wielkimi zebami i merliny bojac sie jej uciekaja, jednak tamta otwiera oczy i zauwaza rybke ( nie wiem jak? ). Potem zaczyna sie ucieczka po zbiorniku. Zawsze sie budze w ostatnim "ruchu pletwy" rybki, toz przed pozarciem. Straszne :f
Dodam jeszcze, ze nie wiem kim jestem w tym snie, ale podazam za rybka samoczynnie, w zasadzie obserwuje ja tylko.
__________________
Czasem boje sie, gdy ide ulica, ze jakis psychol mnie zabije a ja nie zdaze sie pozegnac...
Belvedor jest offline   Odpowiedz z Cytatem