Po kilkunastu minutach dobijania sie zalogowalem sie, standard na testach: pojawiłem sie w świątyni, obok kilka innych osob ktore wbily sie w tym samym czasie. Pierwsza mysl otworzyc runki odpalic Haste i sprobowac sie dostac do depo, sprobowac bo z ostatniego testa pamietam se w Kazo bo tam aktualnie przebywałem, przed depo była swego rodzaju rzeź, pelno bląkających sie Behemotow i bezpańskich Demonów... huh 47lvl niemiał by szans na przezycie ;D ale cuz Haste i biegniemy do depo a tu zaskoczenie... Pustki zero monsterkow sami ludzie w pospiechu biegaja po runki do sklepu i gdzies sie wybieraja... Aż tu nagle czerwono na kanale, wiadomoac ze niemozna sie dostac na edron bo statek jest zablokowany i zeby probowac innych mozliwych dróg... czyszby wszyscy czekali na Orsha ?? ;]
Po dostaniu sie do depo spotkalem znajomych z Aldory ;D Hail Montegro Hail Sacrefice!! Hail Sacrefice Academy
Wziolem runy i w pospiechu udalem sie do Carlin... i tu moja opowiesc sie konczy bo zostalem strapowany kolo fermon hills. ;D
You are dead. ;D
ps. wszedzie po drodze na carlin ciała duzo ciał, ciezko wobrazic sobie tyle ciał ... Choc podczas wojny z BW bylo podobnie ale nie na taką skale ;D
Huh ciekawe co nowego dodadzą tym razem ;D
Pozdro. Aldora