Zobacz pojedynczy post
stary 19-11-2005, 22:26   #634
lenio
Guest
 

Posty: n/a
Domyślny noob czy niekompetencja?

Robię sobie uhy, w kazordoon, bardzo spokojnym miescie. Przechodzę sobie z kopalni do kopalni, żeby odzyskać stracone soul pointy, a tu nagle podchodzi do mnie 60 ek imieniem Aztoaz. Mowi mi, żebym zaczekał. Wiedziałem, że coś sie święci, więc chciałem grać na zwłokę(przed sekundą lałem wilka), lecz złapał mnie lag, a gdy mnie puścił to juz mnie lał. Rutynowa procedura. 24 drut ucieka przed 60 ek. Bez uhów, tylko mana na 3 vity. Biegnę do dziury, która jest moją jedyna drogą ucieczki(ta dziurka, która wychodzi koło wejścia do Kazo). popełniłem po drodze tyle błedów, ze powinien zarąbać mnie ukatrupić juz przy wejsciu do dziurki. Bawiliśmy się tam dobre 2 minuty. Przy okazji naładowała mi się mana na kolejną vitę. Gdy wydawało mi się, że padnę desperancko biegłem jaskiniami do miasta. po drodze ubił mnie do reda(60 hp). Wpadłem na pomysł żeby odkopać dziurkę i nawiać przez nią( mieszakńcy kazo chyba wiedzą o co chodzi). Zwiałem, a ten debil pobiegł kanionem. Zupełnie jakby nie mial exivy. Potem kluczyłem jak noob koło kopalń sam nie wiem po co, a serducho walilo jak szalone. Wpadłem na pomysł zeby zdupczyć na fermor hills i tak też zrobiłem. Przed logiem wyśmiałem go, że tylko noob pozwoliłby uciec mi w takiej sytuacji. Kochani polacy
  Odpowiedz z Cytatem