WIELKI POWRÓT VETHIEGO
Hej mam nadzieje że o mnie nie zapomnieliście, bo ja o was nie, po prostu wziąłem się za naukę. Skończyłem z Tibią głównie przez mojego neta i postanowiłem zrobić dalsze części przygód.
Vethi szukał Orc Killerów i trafił w dziwne miejsce. Jakaś księga leżała na kamienuj otoczonym ogniem.
Podszedł do księgi aby ją obejrzeć
Otworzył ja i przeczytał o pewnej świątyni
Po chwili namysłu postanowił się tam udać
Świątynia była strzeżona przez armię nie umarłych
Nie była łatwo ale sobie poradził ze szkieletami i dsami
Gdy wszedł na górę zobaczył na stole leżący OrcWarlord Sword
Wziął go do ręki i nagle wydobyło się z niego jasne światło
Światło zgasło a nasz Vethi był już Orcem Warlordem
Teraz jest gotowy na walkę z Orc Killerami
I jak, podoba się? Wiem że grafika troche gorsza ale miałem nie takie małe problemy techniczne z kompem i netem. Wpadłem na pomysł napisania Przygód Vethiego jako opowieści bez obrazków, oczywiście Fake’i będę kontynuował nadal.
@edit
Widać u was obrazki? bo u mnie nie

@edit2
Ok juz działa