Akurat w The wolf jest tak ze my staramy sie byc mili i uprzejmi w stosunku do kazdego nawet do kogos kto np. zabił kogoś z kolegów , potrafimy oczywiscie wtedy "odpokutowac" to co zrobił ale w łagodny sposób i bez przelewu krwi (to znaczy spalimy go na stosie

) wiec to jest chyba "mega" wyjatek
wojna z ng moim zdaniem jest bez sensu nawet jak ktos wygra to nastepni pa sie pojawia -.- nie krytykujcie mojej opinii gdyz mam do tego prawo
