Hej, Mistrzu, nie zapieraj się. Przyznaj, że popełniłeś mały błąd. To nic nie kosztuje...wystarczy malutki EDIT i po sprawie. Każdemu może sie taka pomyłka może sie przytrafić, to nic, czego można by sie wstydzić. Ciągle czekam na ciąg dalszy

.
Choć, po namyśle, może autor przedstawia nam alternatywną historię? Sytuację, w której wszystko stało się później, a może nawet inaczej się skończyło...jak myślicie?
