Zobacz pojedynczy post
stary 09-12-2005, 06:13   #663
lukaszlukasz
Użytkownik Forum
 
Data dołączenia: 07 12 2005
Lokacja: Śląsk
Wiek: 34

Posty: 77
Stan: Aktywny gracz
Imię: Tessil
Profesja: Knight
Gildia: Brak
Świat: Secura
Poziom: 10
Skille: słabe
Poziom mag.: 1
Domyślny nOOb-y

witam,
to mój pierwszy post na forum

ale do tematu:
gram na Guardii, jest kolo o nicku Xetaurus,
podchodzi do mnie i cos takiego:
On: -dawaj
Ja: - co?
On: zabrales mi tarcze
Ja: lol
On: oddawaj cioto
Ja: ciota to se mow do mamy, ostatnio widzialem jak wciskasz komu innemu takie kity

i gostka zgasiło...
ten sam kolo zabral mojemu magowi rota tzn. przesunal cialo to ja mowie
"noob" i zablokowalem przejscie (tam przy takich drobnych kamyczkach w ancient temple) i on w koncu oddal mi moje 11gp, 4robaki i ham i mowi "cioto" a ja do niego "ja po prostu umiem walczyc o swoje, noobie"
a on po jakiejs minucie "wiesz co lubie cie" i "zaprzyjaznimy sie"?

albo inny:
Kolo orc shaman tower na walkiriach spotkalem jakiegoś knighta na lvl 9, który najpierw zabral mi 3 walkirie, zablokowal wejscie do szamanow a potem powiedzial "friends" i dal na mnie follow :/

Albo gracz (nie pamietam nicku, knight, lvl 9) mówi mi w Ancient temple* "ej daj mi cos" ja żeby nie gadać dlużej mówie "nie mam nic" musiałem mu to powtórzyć około 10 razy, po czym on wyjechał do mnie z tekstem "to chodź do depo, dasz mi coś" na szczęście po kilku minutach zrozumiał, że nic mu nie dam.

*sorcerer musi gdzies nabijac soule - bo to "rotworm killer"

innym razem, też w AT jakis kolo zabieral mi ciagle i roty i i ch ciala, innym ludziom tez no to ja mu:
"come to orcs"?
on poszedł za mną (wiecie o którym miejscu mówie - jak się idzie w dół kolo poison spiderów, jest potem duża grupa orków a po drodze głaz i jest przejście na jedną kratke) no to idziemy, on zabija poison spidery idzie przodem i wyskakują 1 spearman i 1 zwykły ork. zabił je, idzie dalej, ja zajmuje pozycje przy głazie i czekaj... on wraca z kolegami - orkiem warriorem i 3 spearmanami. no to ja mu "nOOb" i czekam, jak mial już czerwone zdrowie, przyszedł jakiś kolo i mnie odsunal (noob nie umial bo ciagle sie przysuwalem) bo myślał, że to ja jestem noobem... potem mu to wyjaśniłem.. gdyby nie przyszedł, to ten noobek by dednal ale już się oduczył zabierania nie swoich rzeczy

to chyba wszystko

P.S. z doświadczenia wiem, że ci od zaprzyjaźniania się to z reguły dzieci 8-10 lat - już kilklu takich powiedziało mi, ile mają lat

Ostatnio edytowany przez lukaszlukasz - 09-12-2005 o 06:15.
lukaszlukasz jest offline   Odpowiedz z Cytatem