Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Farek
Żadnych atakow z naszej strony nie bylo . Feifna domagal sie swojego bp i nic wiecej . Skoro mówiliście że w sprawie wojny jeszcze pogada, to dlaczego
bez wypowiedzenia wojny trapneliscie niczego nie winnego , expiacego członka LE?
|
Luvanton zostal zaatakowany przez knighta sciagnietego do pomocy. Dodam grozenie mu (jako postaci), grozenie gildii i insulting. Nascie razy pod swoim adresem uslyszalem slowka a la 'noob' etc.
Niestety, zastosowalismy odpowiedzialnosc zbiorowa =/