O Narni dowiedzialem sie z reklamy kinowej ktora ukazywala sie okolo pol roku przed wyjsciem filmu na ekrany(niektorzy moga pomyslec ze jestem dziwny poniewaz nie slyszalem o ksiazce

). Na poczatku nie wiedzialem co o tym myslec , prawde mowiac smialem sie z kumplami z tej "szafy"

, ale za kazdym razem kiedy widzialem reklame zaczynalem sie przekonywac. Kiedy film wyszedl na ekrany pomyslalem ze mozna sie przejsc , poniewaz bedzie to cos dobrego (jak tak dlugo reklamuja!

). Po ogladnieciu rozczarowalem sie. Slyszalem od niektorych ze Narnia jest filmem lepszym od 4tej czesci Harrego Pottera , jak dla mnie nie jest to prawda. Film ocenilbym gdzies na okolo 3-4(w skali ocen szkolnych) , bardziej przeznaczony dla mlodej publicznosci(7-10lat) ostateczna walka wogole nie przyprawila mnie o dreszcze a mialem nadzieje ze bedzie to cos super mega wypasnego. Niestety rozczarowalo mnie to tak jak muzyka. Nie wiem, moze jakbym ogladnol ten film jeszcze raz zmienilbym zdanie , to sie okaze w przyszlosci ^^