... mi sie śniło ostatnio (tzn. z tydzień temu) , że moja klasa zgłosiła się na ochotnika do arcyważnej misji powstrzymania natarcia całej armii niemieckiej , na strategicznym punkcie , a było to przed samym miejscem ich "respa" (miejsce z którego wszyscy wyłazili) ... zostaliśmy uzbrojeni w śmiercionośna broń najnowszej generacji , która nosiła nazwe i właściwie była kredą szkolną

... rzucaliśmy w szwabów kredą , jak byli przed główną bazą (przed jakimś białym domem) ... było o tyle zabawnie , że oni nas nie mogli trafić , a jak któryś dostał head-shota kredą to padał jak kłoda ... najgorzej było z zapasami amunicji , bo to przypominało już Radzieckie realia ... rzucaliśmy kredą , a potem braliśmy ją z ziemi i znowu rzucaliśmy

... sen głupi , ale również śmieszny ... szkoda , że nie atakowaliśmy czołgów

...