Zobacz pojedynczy post
stary 18-01-2006, 20:30   #84
Ashlon
Tibiaspy.com
 
Ashlon's Avatar
 
Data dołączenia: 10 11 2003
Lokacja: Wrocław

Posty: 4,083
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Wieszok
Pod warunkiem, że idziesz do woja dobrowolnie...
A jak nie chcesz isc, skladasz podanie/dajesz w lape lekarzowi i wystawiaja ci kategorie D - niesprawny do wykonywania czynnosci wojskowych. Jeszcze poudawaj rasowego informatyka (czyt. pajaka - garb + pajakowate palce) i od razu masz rok wiecej!
Cytuj:
nie śmiem twierdzić inaczej! Ale dlaczego wojsko jest obowiązkowe?!
Po to, zeby mezczyzna postrzegany jako osoba odpowiedzialna za bezpieczenstwo bliskich, umial w razie ewentualnego niebezpieczenstwa stawic opor agresorowi. Sluzy takze wyrobieniu umiejetnosci fizycznych - tak samo jak WF w szkole. Jednak wiekszosc leni/marud koluje sobie zwolnienia - tak jak w wojsku. A potem chodzi taki pajak/grubas po ulicy i pasie sie w MCDonaldzie.
Ps. Nie chcialem urazic nikogo, kto FAKTYCZNIE ma problemy ze zdrowiem, ktore wykluczaja go jako zolnierza/sportowca.
Cytuj:
Punkt patrzenia jest wzgledny od punktu siedzenia...
Jest wojna, nasz wojak i arcy patriota zabił 100 wrogów, chwała mu i rozgłos za uczynione dobra w imie Polski i Generała, lecz po przeciwnej stronie znalazł się inny wojak, wróg zaciekły, zabił nam aż 25 żołnieży! Morderca okrutny, bezduszny drań i plugastwo...
Owszem - sam bym tak powiedzial, jesli BRONIL siebie/ojczyzne/bliskich. Uwazasz, ze Polacy podczas II Wojny Swiatowej byli zli, bo bronili wlasna ojczyzne? Mieli czekac, az ich Hitler popali?

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Matek
Zgodnie z prosba: zolnierz w wojsku (zwlaszcza poborowy) ma obowiazek wykonywac rozkazy. Nie moze ich kwestionowac, nie moze odmowic wykonania rozkazu. Pozatym zjawisko fali jest wszystkim znane: misiek, kot, dziadek itd. Kot ma za zadania bezwzglednie sluchac dziadka - jak nie ejst tepiony. Dlatego bedac w wosjku poborowy zachowuje sie jak yeti. Moze ma wlasne zdanie, ale neistety, rgulamin szeregowca jasno i wyraznie zakazuje kwestionowania rozkazow bo to NIE ON jest odpowiedzialny za nie.
Wiesz...w szkole robisz dokladnie TO SAMO. W pracy - tez sluchasz sie przelozonego, bo inaczej bedziesz tepiony (np zwolnienie dyscyplinarne). I co, tez dzialasz jak yeti? Swoja droga, wyobrazasz sobie oddzial wojska, ktory dostaje rozkaz wycofania sie na pozycje x? "Nie, nie bede sie tam wycofywal", "nie pojde tam, tu mnie sie podoba". Wojsko uczy POSLUSZENSTWA, ktore jest wymagane na polu walki.
Eh, na takich Stalin juz wymyslil sposob. Puscic oddzial wojska, a wycofujacych sie dobijaja NKWDisci z MG Wtedy to bylo morale! I jakie posluszenstwo!

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez PiXik
jeżeli ktoś na wojnie zabija na rozkaz
Czyli Niemcow w 1939r usprawiedliwiamy, tak? Przeciez oni tylko "zapewniali sobie przestrzen zyciowa"...
__________________
Nieaktywny.
Ashlon jest offline   Odpowiedz z Cytatem