Ja mam dwie dziwne i chore "odruchy" (nie wiem jak to nazwać) - drapanie się po głowie i "pstrykanie" palcami. Mnie to też doprowadza do furii no... ale... ja... muszę. To jest silniejsze odemnie. Poprostu jak nie mam zajętych rąk to... "pstryk", "trzask", "chrup" albo czesanie się po głowie (idiotyzm).
A co do tych upadków we śnie, to ja też tak mam, że jak się np. przewrócę to wtedy tak podskakuje na łózku. I to nie jest takie nieprzyjemne, nawet niezłe
