Zobacz pojedynczy post
stary 14-02-2006, 11:31   #308
Naharth
Użytkownik Forum
 
Naharth's Avatar
 
Data dołączenia: 06 02 2006
Lokacja: Narcyzland
Wiek: 69

Posty: 76
Poziom: 1
Domyślny

Walczacy musza sie liczyc z tym, ze predzej czy pozniej ich koledzy zostana w to sila wciagnieci. Zadna ze stron nie powinna sobie pozwalac na ryzyko zostawiania 'posilkow' nie pilnowanych. Bo by za duzo kasy zdobyli, bo kilka leveli i dolaczyliby do wojny. Oczywiscie.

Nie obawiam sie o przekonania Fire, bo wiekszosc ma 'ultimatum' - wygrac, albo bedziemy na tyle hunted, ze musimy sie zegnac z Morgana. Nizahe udowodnil, ze potrafi czekac. Ale teraz Tengu nie bedzie sie dekoncentrowalo. I jesli beda dalej grac tak, jak graja, to Fire nie powinno miec wiekszych szans. Byle Tengu nie stali sie zbyt pewni siebie. Zeby byli ostrozni. To predzej czy pozniej, mniej cierpliwi czlonkowie Fire zaczna sie wyplacac, moge sie oczywiscie mylic. Ale nic gorzej nie wplywa na sampoczucie gracza, niz bezproduktywne siedzenie w pz. A Nizahe wlasnie taka taktyke obral, mimo, ze Fire ma przewage 'liczebno - levelowa'. Bodaj top 5 Morgany jest w Fire, jednakze juz miejsca 5 - 10 sa obstawione przez Tengu.

Nie generalizuje. Znam wielu swietnych graczy Polakow. Ale jak widze co robia gracze 80 - 100 lvlowi z Polski, to sie zalamuje. Jak widzialem zachowanie conajmniej jednego czlonka Fire, to tez sie zalamalem.

No i przeciez powiedzialem, ze pewnie obie strony sa jakos siebie warte. Ale los i kilka przypadkow sklonily mnie jednak w strone Tengu. Co nie oznacza, ze chcialbym w jakikolwiek sposob dolaczyc do tej wojny. Nie jestem w stanie zrobic 70~ levelu, a dopiero wtedy jako knight moglbym sie na COKOLWIEK przydac.

@Zaklety - nie sadze, aby Cosa znal cala prawde. Prawdopodobnie 'Polaczek' powiedzial mu tyle, zeby wygladalo, ze jestes zly i strasznie niedobry. Ale Cose sam nie do konca jestem pewien czy lubie. Niby powiedzial, ze mam jego protekcje (Note: nie prosilem sie o nia w jakikolwiek sposob), ale z drugiej strony grozil i mi i mojemu koledze chwile pozniej. Wiec nie sadze, aby trzeba bylo sie przejmowac tym czlowiekiem. Jesli bedzie nadal sobie tak pogrywal, to szybko wyleci z Tengu.

@Willie & Vince - rozmawialem z nimi i jakos tak 'strasznie' nie byli straszni, powiedzieli tylko mojemu koledze, ze wyglada jak swinia, zreszta naprawde tak wygladal ---> Rozowy outfit knighta.

Ba, rozmawialem nawet z Verety/Hailandorem i tez mnie przezyl. XD

Nah~
Naharth jest offline