Powiem to tak :
90% Eterni mialo problem z RoD/Revivial.
Obecni Reedemers'si zalozyli Revenge aby bic sie z RoD/Revivial.
Osobiscie bylem w tej gildi i pomogalem bic sie o ich wolnosc <Revenge I mean>.
Wygralismy, doszedl RoD, mimo to wygralismy i all byli happie...
Redmeers'i power abusowali (McG nas prosilo o pomoc z nimi), zaczelismy war, all sie uspokoilo i byl spokoj. Oddalem 4 raz zycie za czyjes porachunki...
Co prawda IA nie jest swiete, power abusowalismy, zabijalismy, etc 4fun <just>, ale zawsze dawalismy jakis bullshjat reason, ale dawalismy.
Nie zrozumcie mnie zle. Po co to pisze? Bo nie wiecie jak wyglada Eternia.
Pomoglismy Redmeers'a z RoD/Revivial
Pomoglismy McG uspokoic Redeemer's
Pomagalismy wiele razy osoba, ktore nas o to prosily. Potem jak sprzedalem Xoma i dostalem delete to dalem sobie spokoj z gadaniem o powodach, etc
i chcielismy zrobic blood ride, cos takiego, ze killujemy all co nam za skore zalazli. Jaki jest tego rezultat? 151 osob chce nam skopac d***. xD! A wiecie co jest najlepsze? Ze IA sie z tego cieszy, i cieszy sie, ze maja war, w ktorej wkoncu sie natrudza a nie tylko free fragi jak z RoD/Revivial xD!
Tak wiec, wkoncu jestem z ludzmi co widza Tibie jako 4fun, a nie "omfg padlem, retired". Jestem z nimi 2 lata, i mam zamiar pozostac jeszcze 2 lata.
Co prawda nie jestem z nimi w gildi, ale.. nvm, lepiej mniej wiedziec
Pozdro dla Antici
Pozdro dla Danoobi
Pozdro dla Novej
Pozdro dla Eternia
Ludzi z ktorymi spedzilem 4+ lata
/Co'ma ~
P.S Hail Infernal Affairs, and PWS Team xD!
