na poczatku gratz dla komara fajnie to zrobiles , ale szkoda ze padles..

gartz dal pazdziocha oraz bomawa ktorzy sie niebali wejsc odrazu po komarze tak jak mieliscie w planie ale co sie stalo z sokami ? woleliscie sobie pogadac? poafkowac? krotko poprostu pierdzieliscie w stolek
tylko galvara sie nie bala gdyby ona wesza jak jeszcze zyl bomaw i pazdzioch
ona by wybila banshe i bomaw i komar wzieli by sobie po dwa demy by to blokneli i by bylo good ale... , i wielkie gratz dla rycerzyka ktory otworzyl teleporta i dziki temu tez ulatwil innym i komarowi ucieczke ale dlaczego nikt niepomugl rycezykowi jak dowas pisal help? stal tam z 3 albo 4 min i nikt sie nieruszyl why?
komar szkoda ze na skoz niestal demon by teleportnelo do nich demona moze by afkerzy ktorzy tam stali by popadali albo by ze strachy wbili do teleporta i by bylo inaczej

. co do druidow niemam nic co oni mogl izrobic poprostu speniali knighci ktorzy niewbili po bomawie i zaraz za po nich sorki... wiem z eniemam 100 ale jak ja zrobie jesli zrobie to zrobie tak : dwoch knigtow wbije do gory jeden w miejsce gdzie stal komar drugi kolo dzwigni i ten co kolo dzwigni bedzie ja otwieral i zamykal potwory bede tekleportowane do gory gdzie bedzie ekipa ktora to bedzie wybijala ktorko i na temat

wiem ze to tylk oslowa a gorzej wykonanie

ale pomysl jest

(srr jesli kogos niewymienilem ale niemam za duzo czasu napisalem juz posta dluzszeg oale jakos mi sie skasowal,,

)