ss z moich spectacular dedow, 3 tygodnie padlam przez swojego bylego meza Pastexa, kolege RL, do teraz nie dowiedzialam sie powodu.
po krotkiej przerwie (spowodowanej wyjazdem na 2 tyg. do zakopanego z powodu choroby) wrocilam i w ciagu 3 dni padlam ponownie, tym razem przez przyjaciela Pastexa- Eternal adiego. tym razem powod byl prosty, otoz zabilam chara podstawionego przez niego, ktory mnie irytowal i nie dal mi stac pod gh na przeje.anych lagach- w ciagu 5 minut przylecial Adi i bez slowa zabil mnie, kolezanke RL, po czym wytlumaczyl to zlym dniem (jakiez to proste).
takwiec jakze wspaniali ludzie huntuja sobie 35lvl master sorka bez wyrazniejszego powodu, nawet jesli takowy maja to ja go absolutnie nie znam, juz nie mowie o tych powtarzajacych sie pingfloodach, ale mniejsza z nimi, juz sie przyzwyczailam ze nie moge expic na niczym silniejszym od amazony.
w sumie nie mam nadziei tym postem nic osiagnac, gdyby bylo mi pisane dowiedziec sie o co im chodzi, dawno bym juz to wiedziala. tylko moze reszta danubii zobaczy co tu sie dzieje. ja sie bardziej wkopac juz nie moge, przynajmniej sobie tego nie wyobrazam.
your
zuzu