Gram bo lubię, gram dla przyjemności.
Wiem kiedy mogę grać.
Nie gram "w to" na zasadzie 24h na dobe, tylko 1-2godz maks! Zdarza się czasami, że mam więcej czasu to można posiedzieć tą 1h dłużej.
Jednak kiedy mam do napisania coś na polski, lub mam nastepnego dnia spr. z( np.) fizyki, to biorę długopis/książke i piszę/czytam.
Gdy skończe i mam trochę czasu włączam tibię (

) i gram.
Są też przypadki gdy ta gra mi sie nudzi ( i to dość często), wtedy wyłączam kompa i czytam jakąś fajną książke.
Nigdy nie było tak, żebym wpadł w jakąś "tibijską manię"
To tylko gra, a w gry należy grać dla przyjemności , a nie żeby pobluzgać na game chacie lub pkować na słabszych.