Humanistycznego się nie boję wogóle (mam dryg do polskiego, a z próbnego egzaminu miałem 45 pkt.). Trochę może być kiepsko z mat-przyr. (z próbnego miałem 35...). Przypomnę sobie wzory z fizyki i matematyki, przeczytam podręczniki wszystkie z chemii i fizyki, popatrzę co tam w geografii piszczy i porobię jeszcze parę testów. Myślę, że to wystarczy... Chociaż kto wie, te egzaminy są takie, że niewiadomo co się trafi i można albo mieć farta i trafić na to co się wie, albo pecha i niestety zawalić wszystko... Oby te egzaminy były dla mnie dobre

A jak nie będą to będzie kiepsko...