1) Największy problem? Cuż. server jest dość chaotyczny, dużo PA, i luzi którzy nie mają co ze sobą robić. Np. taka Veltis, bywalo, że stałem pod depo, podchodziła do byle kogo, zabijała i już jej widac nie było...
2) Każdemu uda się wpakować w tarapaty, wtedy wystarczyło napisać do paru znajomych, i kłopot rozwikłany. Najśmieśniejsze było patrzeć, robiąc runy UH Makerem, jak grozi Ci 10 lvlowy sorc, huntem od jego drugiej postaci. Ja go zabijałem UH Makerem, on wpadał swoim 40 lvl'owym palkiem. Wtedy był tylko ctrl + g, i długo nie trzeba było czekać na przeprosiny.
3) Jakby lepper był prezydentem, to polityka na Hibernie byłaby odzwierciedleniem polskiej.
4) Rządzi ten kto mocniejszy, prawo dźungli. Polaków na wysokich poziomach na Hibernie nie brakuje, ale grać z nich umie tylko połowa.
5) Nie gram, grałem, bo miałem z kim pogadać, i spodobał mi się tak jakoś
6) Jeśli nie potrafi się zabać o własne interesy, i jest się naiwnym, to łatwo o bankructwo. Najbardziej spodobał mi się kryzys ekonomiczny po update, w którym wprowadzono runy w sklepach. Gdy po podniesieniu cen run, druidzi i magowie, zaczęli dziwić się dlaczego wszystkie itemy również podrożały.
Grałem tutaj od czerwca 2004 roku do sierpnia 2005. Wiele fajnych osób można tam poznać, z wieloma łatwo się dogadać, a z jeszcze większej grupki - pośmiać x) Niestety spotkała mnie niewiarygodna przykrość, ze strony osoby której ufałem.
Pozdro: Mashter, Magic Knight of Hiberna, Neoliquirius , Lifely i wszystkim innym których jakotako znałem
