:)
Hmm, kolonie. Dużo rzeczy się robiło. Na treningach było raczej spokojnie, w bursie szkolnej juz mniej... No coż, urazów jako takich nie było, oprocz tego, że pani dostała piłką palantową w głowę. Nieźle było czasami spac na jednym łóżku o szerokosci 1m w piątkę. Na basenie to było kto pierwszy zajmie jacuzzi. w zieloną noc było jako tako, ale chamskie było malowanie lakierem do paznokci po twarzy. Na nieszczęście płci meskiej, na koloniach nikt nie miał zmywacza do paznokci. Ogólnie było OK.
Miłego Dnia.
|