Cuż yuge mogę ci poradzić. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie więc spróbuj pożyczyć chociaż ze 100-150k wtedy może na te 100 150k dadzą ci pograć aż im resztę oddasz. Wiem że to wszystko jest do bani i wogóle ale prubójąc walczyć tylko pogorszasz swoją sytuację. Wiesz że Icarus jest spalony i to po obu stronach konfliktu jak jest z corlicem nie wiem ale to jest jak walenie głową w mur niby można niby się wyżyjesz ale tylko sobie guza nabijesz a mur nadal będzie stał. Wyjścia są dwa jak na razie albo zmieniasz serwa albo zostajesz i kombinujesz jak się spłacić. Trzecia opcja to przyłączyć się do "opozycji" poczekać trochę (do następnej wojny) i walcz (tak na 95% skończy się to porażką + może parę dedów). Nie mam nic przeciwko wojnie, za patsami też nie przepadam nie nawidzę dupowlazów ale rzeczywistość jest jaka jest i albo płyniesz z prądem albo toniesz próbując płynąć pod prąd.
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Vienek
Tudzież sie z tobą zgodze...
ale wojtix (jak grał jeszcze pierwszy owner) i zarize (kiedy jeszcze grał na galanie) mogli by być teraz na 100+ lvl a konda im w tyłek też właził bo chciał anni zrobić.... ale jako tako to do kondy nic nie mam bo kto wie co by sie działo jakby kardear czy keekz mieli najwyższy lvl
a co do wojen to myśle że te wszystkie "zrywy niepodległościowe" nie mają sensu...
|
hmm a nie zauważyłeś że obydwa chary brały udział w wojnie i czy to cię nie dziwi?? Czemu, dlaczego, po co ?? Właśnie o takiej nienormalności mówię czemu sorce i druty na wyższym lvlu przystępują do wojny. Muszą mieć jakiś powód i czy czasami tego powodu nie stwarzali im patsi?Wojna przeciwko najpotężniejszej gildi na serwie to nie przelewki tylko desperaci (przyjaciele desperatów) lub ludzie którzy nie mają nic do stracenia (huntowani przez tą gildię)przystępują do wojny