Mialem na tym forum nie pisac , ale jak widze jakie glupoty tu piszecie to az mnie skreca.. Wyjasnie sprawe mojej smierci bo widze ze nikt nie wie jak to bylo a kazdy swoja teorie tworzy.. Zabili mnie na hydrach, przyszli po mnie, Qreewa przy okazji zabili(zreszta on nie mial zginac,to byl wypadek ale coz stalo sie) Teraz wszyscy zastanawiaja sie co zrobil Krupnik a co powienien zrobic. Mozna bylo zabic Febba ale to by mialo odwrotny skutek bo on i tak nie gra i ma gdzies czy padnie czy nie,a my mielibysmy lipe na calego... Krupnik zrobil tak jak bylo najlepiej dla gildi czyli probowal pokojowo to zalatwic, i w pelni go popieram, a wszelkie zarzuty w stylu "gildia nic nie zrobila " ignoruje bo szkoda sie klocic z kims kto nie byl w tym czasie w PN, tylko pier**li co badz nie majac pojecia o sprawie.
Na koniec tylko powiem ze nie mam zamiaru sie tu z nikim klocic, wiec kolejne noobowskie zarzuty ignoruje.
|