Ja miałem taką sytuację...
Na początku zaznaczam, że działo się to na świecie
non-pvp. Gościu o nicku X (zapomniałem już jakim) zagaduje do mojego depo-chara na priv czy mam na sprzedaz mace. Po tym jak się ode mnie dowiedział, że nie mam, bardzo się chyba denerwowal

. Rozpoczął mnie wyzywać, zignorowałem go. Po jakimś czasie gdy już grałem podstawową postacią, ten sam gościu się mnie pyta na priv czy mam na sprzedaz katane. I się zaczyna... Ja zaczynam mu mówić, że się wszystko rozniosło co zrobił postaci Y (mojemu depo-charowi) i że możę mieć teraz problemy z kupnem czegokolwiek. On mi zadaje nagle takie pytanie: "ej, a zabijom mnie", na co uzykuje ode mnie odpowiedź, że nie wiem nie moja w sumie sprawa. Po tej odpowiedzi delikwent logout... i nie zobaczyłem go nigdy więcej.
