PK'ing oczywiście. Ale nie taki zwykły. Całodobowe śledzenie swojej ofiary, poznanie jej słabych pkt. , przygotowanie pułapki...to jest przyjemność ;P
A poza tym to łażenie po mieście bez większego celu...
@Edit:
Byłbym zapomniał, uwielbiam także uczestniczyć w obradzie gildii. Nic tak nie daje poczucia satysfakcji jak
myśl o tym, że nasza decyzja może zaważyć o losie całej gildii...
__________________
Ooh to be a Gooner.
Ostatnio edytowany przez Yoh Asakura - 22-06-2006 o 00:32.
|