W tej chwili tracac 2% czlowiek potrafi sie skutecznie zniechecic do gry, gdy umiera nie ze swojej winy tylko kicka/laga, nie mowiac juz o tragedii jaka sie dzieje gdy stracimy 10% z 10 000 000+ expa. Tworcy tej gry poprostu nie przewidzieli ze komus sie moze komputer albo net popsuc -.-. Ja bym chcial by te starty procentowe dotyczyly jednego lvl/skilla czyli jak mamy 60% do 60lvl i umrzemy to tracimy 10% i jest 50% do 60lvl- tak samo ze skillami do tego nawet mozna blessy kupic jak ktos chce.
Jesli chodzi o wypadnie itemow to AoL jest dobrym pomyslem, moze jednak troche za drogim.
Wydaje wam sie ze tibia bedzie nudna jesli nic nie stracimy na smierci? Bzdura, gdym sie nie bal ze umre i strace wiele godzin i pieniedzy na odrabianie smierci to chodzilbym zwiedzac mapke, solowac mocniejsze potwory lub poprostu wykonywac mniej oplacalne ale trudne questy i hunty.
Nie obawialbym sie PK ktorzy wykorzystujac te zasady zabijaliby kazdego bez konswekwencji poniewaz jest cos takiego jak skulle i kolesie dostawaliby normalnie bany.
Osobiscie uwazam ze nie zostana wprowadzone zadne istotne zmiany i czlowiek bedzie musial dalej tracic czas na standardowych rotach/guardach etc itp, zamiast zobaczyc(moze nawet zabic

) w koncu faraonow lub serpent spawny zanim zrobi 100lvl.